James Corden nowym frontmanem Queen??

„Gdy dorastałem, powtarzałem sobie, że zostanę kiedyś wielkim frontmanem… dla Queen”, zdradza nam z pełną powagą James Corden w swoim programie telewizyjnym The Late Late Show with James Corden. „Kto nim teraz jest? Adam…?”, z ironią kieruje swoje pytanie do zgromadzonych w studio gości. „…Lambert”, pada podpowiedź z zewnątrz. Słychać śmiech publiki. „Oczywiście jest to w porządku. Powinien być nim brytyjczyk”, dodaje James z lekką pogardą, co jeszcze bardziej bawi widzów. „Nie mówię, że byłbym od niego lepszym frontmanem… Ja po prostu uważam, że byłbym od niego lepszym frontmanem.”, zwraca się z uśmieszkiem wprost do kamery. Te słowa były już wystarczającym zaproszeniem dla samego Adama Lamberta, który wraz z owacjami widowni wychodzi do prowadzącego program. „Jak się masz, James?”, uszczypliwie rzuca Adam, który widzi wyraźne zmieszanie na twarzy Jamesa. „Adam Lambert… To takie dziwne. Właśnie o tobie mówiłem…”, zwraca się do Lamberta zdezorientowany prezenter. „Tak, tak, wiem… ja ciebie słyszę tam z tyłu” (Adam wskazuje na zapełnioną muzykami niewielką scenę tuż za sobą) „Wiesz co? Słyszałem, jak mówiłeś, że uważasz, że mógłbyś być lepszym frontmanem dla Queen ode mnie.”. Zakłopotany Corden udaje, że nic takiego nie powiedział, co spotyka się z oburzeniem widowni. „Nie uważam, że byłbym lepszym frontmanem dla Queen.”, mówi James, jak gdyby chciał załagodzić sytuację, po czym z uśmiechem dodaje, „Jestem pewien, że byłbym lepszym forntmanem dla Queen.” Widownia wybucha zdziwieniem. „Naprawdę?”, rzuca po chwili Adam, „Jeśli rzeczywiście tak uważasz, to proponuję to sprawdzić”. W przeciwieństwie do prowadzącego, widownia przyjmuje wyzwanie rzucone prez Lamberta z podekscytowaniem – wrzawa rośnie. „Chwila, poczekajcie…”, Corden próbuje uspokoić wywołane poruszenie. „Nie marzę o niczym więcej, jak skompromitować cię przy pomocy mojego anielskiego głosu, ale niestety nie ma ku temu możliwości. Nie mogę udowodnić, że byłbym lepszym frontmanem dla Queen, ponieważ Queen tutaj z nami nie ma”, stwierdza prowadzący, po czym próbuje się wymigać z całej sytuacji sugerując przejście do kolejnego punktu programu. Adam jest jednak niewzruszony tłumaczeniem Jamesa i ku zdziwieniu jego, jak i widowni, zapowiada zespół Queen, który ukazuje się zza kurtyny przy dźwiękach We Will Rock You. Lambert, po krótkim popisie umiejętności w zagranym z zespołem utworze, zaprasza do rywalizacji Cordena. „Witaj Roger, witaj Brian, dzięki, że daliście znać, że jesteście w mieście.”, James zwraca się ironicznie do muzyków Queen. „Cześć James, dzięki za zaproszenie”, odpowiada wesoło Brian. „I co o tym myślicie? Uważacie, że to było dobre?”, pyta się prowadzący, na co członkowie zespołu przytakują. „W porządku… To była chwila dla amatora, jasne?”, mówi Corden, „Jesteś pewien, że chcesz to zrobić, Lambert? To będzie zabawne. Wiesz dlaczego…?”, James wyjmuje spod lady swój mikrofon estradowy i zaczyna śpiewać pierwszą zwrotkę Don’t Stop Me Now. Bitwa na głosy się rozpoczęła. Nie ma odwrotu. Kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku? Czy prowadzący program The Late Late Show with James Corden faktycznie okaże się być lepszym frontmanem od Adama Lamberta? Koniecznie obejrzyjcie całe starcie dwóch showmanów! (wideo poniżej)

Zdjęcie w tle pochodzi ze strony queenonline.com, gdzie znajduje się wpis dotyczący całej konfrontacji, dostępny pod adresem: http://www.queenonline.com/en/news-archive/queen-adam-lambert-james-corden-front-man-battle/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *